Dotarłam do niepublikowanych zdjęć ze Smoleńska .Autorem jest osoba mi znana i wiarygodna, a zdjęcia robił na własny użytek.

Warto jest skonfrontować je z innymi, które funkcjonują w sieci . Warto przeanalizować pierwsze dwa zdjęcia z10 kwietnia w konfrontacji ze słynnym filmem Moonwalkera (nawet i mnie się przyjęło!)Wiśniewskiego . Powód :owe zdjęcia były robione z 2 piętra (czyli de facto 1 piętra) Hotelu Nowy w Smoleńsku.(wg nomenklatury rosyjskiej parter jest pierwszym piętrem). Pan Wiśniewski wg moich informacji mieszkał tam w stosunku do okna z którego zdjęcia zamieszczam – kilka pokoi dalej w prawo na w1 piętrze ,czyli de facto na parterze. Wiedzę na ten temat powinien posiadać także  red. Kraśko. Który opuścił hotel na krótko przed godzina katastrofy i wędrował do pobliskiego sklepu idąc wzdłuż lotniska.

Ani Piotr Karśko ani osoby znajdujące się w hotelu Nowy nie słyszały żadnego huku, o którym mówił Moonwalker. Ba, jak się okazuje na temat tego huku doszło 10 kwietnia d sprzeczki pomiędzy nim a innymi mieszkańcami hotelu Nowy. Moonwalker mówił o huku, a kiedy usłyszał, ze nikt w hotelu poza nim nie słyszał żadnych odgłosów-  nie upierał się ,że i on rzeczywiście jakiś huk słyszał. Tyle, że to było 10 kwietnia, bo potem wersja huku prześladowała Wiśniewskiego na nowo.

Na ostatnim zdjęciu z dnia 12 kwietnia można obejrzeć tą stronę hotelu na którą wychodziły okna z których były robione zdjęcia oraz film Wiśniewskiego.Na pewno pomoże grupie FYM,a (ze szczególnym wskazaniem na Janosika).

Ciekawe o jakim daszku opowiadał Wiśniewski, po którym chodzili robotnicy którzy spowodowali ,ze montażysta TVP zabrał i wyłączył kamerę tuz przed pojawieniem się TU 154 M… .Faktem jest, że kręcących robotników pod hotelem widziano także w dwie godziny późnej. Nie zaobserwowano (przynajmniej nie ma tego w pamięci dzisiaj) czym się zajmowali poza bytnością w tym miejscu.

Jeśli huku nie było słychać to dalej aktualne są dwie wersje : FYMA z maskirowką

na Siewiernym katastrofy jaka wydarzyła się gdzie indziej, jak i maskirowka na Siewiernym, która miała na celu uwiarygodnienie wersji Anodiny.(samolot rozbił się w kontakcie z pancerna brzozą a potem z ziemią, co spowodowało rozpad samolotu na kilkadziesiąt tysięcy części.

 W pierwszym przypadku nie było można usłyszeć bo katastrofy tu nie było, a w drugim –jeśli samolot rozpadł się nad ziemią to tu nie było powodu aby wielkiego huku narobiły spadające na podmokły grunt, części. W obu potwierdzenie słyszalnego huku byłoby niezbędne.

Pytania do blogerów śledczych  którzy są w stanie przeanalizować pierwsze fotografie pod katem wiarygodności miejsca nagrywania przez Wiśniewskiego „smoleńskiej mgły: czy kąt nagrania z parteru budynku od wskazanej na zdjęciu z dnia 12 kwietnia strony hotelu Nowy może odpowiadać temu co prezentował na filmie  montażysta? Czy Wiśniewski mógł z parteru (czyli własnego pokoju)  sfilmować to co pokazał, czy też był w zupełnie innym miejscu ?

Kogo bądź co woziły helikoptery(bądź 1 helikopter) na zdjęciach z 10 kwietnia ? Wg mojego rozmówcy to miał być podobno Szojgu(takie wyjaśnienia krążyły na miejscu).Jeśli jednak zajrzymy do raportu MAK, to tam mamy :Wg Anodiny i MAK:

14.27 - Na miejsce katastrofy przybywa helikopter BK-117 (o nr. 01885) przywożąc ministrów ds. Sytuacji Nadzwyczajnych i Spraw Wewnętrznych Federacji Rosyjskiej;(nasza 12.27)

Co zatem robi i kogo przywiózł ten helikopter o godzinie 10.41 i 10.48?
Na zdjęciach z 11 i 12 kwietnia możemy zobaczyć ,ze kwiaty składano nie tylko na kamieniu przy lotnisku. Możemy je znaleźć na wielu fragmentach samolotu…

P.S.

Wg TOK FM –to rzetelna relacja ze Smoleńska

10.36 Przed lotniskiem w Smoleńsku gromadzą się polscy dziennikarze, już dojechali z Katynia. Nie zostają dopuszczeni do miejsca katastrofy. Służby ratownicze rozstawiają specjalne betonowe bloki na ziemi, by udało się wozom ratowników i strażaków dojechać na miejsce katastrofy - podmokłą, bagnistą łąkę. Tam nogi zapadają się w błocie, buty przemakają. Nad lotniskiem wciąż unosi się mgła

(proszę zobaczyć zamieszczone przeze mnie zdjęcia: już godzinę o 9,47 czyli po katastrofie mgły nie widać…

Wg mojego rozmówcy w dni poprzedzające była zawsze piękna pogoda, a mgła z 10 kwietnia była ogromnym zaskoczeniem dla mieszkańców którzy mówili Polakom ,że o tej porze roku w Smoleńsku zawsze można się spodziewać słońca. Jednak pojawiła się i dość szybko zniknęła.
Teraz obiecane zdjęcia, pierwsze cztery to zdjęcia z 10 kwietnia 2010 r.

10 kwietnia 2010
   
 
11 kwietnia 2010
 

 

12 kwietnia 2010
 

 

 Na zdjęciu w przedostatnim rzędzie hotel, w którym na parterze mieszkał Sławomir Wiśniewski.

 

http://www.youtube.com/watch?v=ctNcvVAqLUk